Kalendarium

 
Często się zdarza, że przychodzą do mnie osoby, które w wielu wcieleniach pracowały ze światłem, a nawet w niektórych były za to torturowane albo poniosły śmierć ciała, bo dusza jest wieczna, i ona żyje...
 
Tak było i tym razem. Kobieta zgłosiła się w kompletnym chaosie, mówiąc, że to pierwszy raz, kiedy udało jej się znaleźć czas dla siebie, mówiła szybko, pośpiesznie, bo nigdy na nic nie starcza jej czasu. W jej życiu brakowało wytchnienia. Nawet powiedziała, że macierzyństwo ją ogranicza, choć było oczywiste, że kocha swoje dzieci. Są wyczekane.
 
Na sesji najpierw pojawiło się jej wewnętrzne dziecko, w totalnym przerażeniu, a potem ona jako kobieta ze związanymi nogami, która była torturowana przez krzyżaków. Podświadomość często wybiera symbole, które w wyobraźni najlepiej obrazują kontekst emocji, którą odczuwa w sobie klient. Tutaj było przerażenie, a pod nim bezsilność, a dalej gniew na oprawców. Mogłaby ich zabić mieczem gdyby miała, relacjonowała swoje doświadczenie tej sceny...
 
Kiedy zaczęłyśmy wchodzić w głębszą komunikację rozpoznała, ze jeden z tych winowajców to był rycerz, który... dzisiaj jest jej mężem. Tylko wysokie dusze wybierają takie doświadczenia, żeby spotkać się tak blisko ze swoim katem. Żeby uwolnić percepcję z oceny, dobra i zła, żeby wejść w pełnię uniwersalnej miłości.
 
Po uwolnieniu został tylko spokój. W rozmowie po sesji już tylko się śmiała. Patrzyła dużymi oczami spokojna, uśmiechnięta i zrelaksowana.
 
Pozostawiam to poza słowami.
 
Więcej na temat tego procesu dowiecie sie pod linkiem: http://transcendental-art.com/pl/pod